Opublikowano Dodaj komentarz

Wakacyjny sierpień!


Cieszę się, że ten miesiąc nie rozczarował mnie tak, jak zrobił to deszczowy lipiec. Bo szczerze mówiąc, czekałam już na te kilka wakacyjnych, ciepłych dni. Myślę, że oczekiwanie na te słoneczne chwile, spowodowało, że wykorzystuję ten czas bardzo owocnie.
Jeśli masz ochotę zobaczyć jak minął mi sierpień i znaleźć trochę inspiracji na kolejne miesiące, to zapraszam cię do lektury.

OGLĄDAM letnie kino! Rzadko się zdarza, abym w ciągu miesiącu obejrzała więcej niż jeden filmy, a co tu dopiero trzy i jeszcze w dodatku tak świetne. A to wszystko za sprawą letniego kina, które zorganizowało mi tak miłe chwile. Świeże powietrze, leżak i przyjemny wieczór działa na mnie bardzo relaksująco! Już teraz z utęsknieniem czekam na kolejne, letnie wieczory z kocem na leżaku.
Filmy, które obejrzałam w sierpniu to Lato w Prowansji – film poruszający, pełny pozytywnej energii i humoru, stykający dwa światy: współczesnej młodzieży „tabletów” ze stanowczym i zgorzkniałym dziadkiem. I mimo, że fabuła nie porusza nic nowego, to jego lekkość powoduje, że ogląda się go bardzo przyjemnie. Może wynika to z faktu, że cała akcja rozgrywa się w pięknej, malowniczej Prowansji – ach, można się rozmarzyć, patrząc na te piękne zdjęcia francuskiej wsi. Myślę, że film idealnie sprawdzi się w jesienny wieczór.
A jeśli jeden film to dla ciebie za mało i masz ochotę zobaczyć coś więcej, to gorąco polecam filmy, które również zagościły u mnie w sierpniu: Scenariusz na miłość oraz Słaba Płeć.

Sierpniowe wydanie płyty Szprycer Taco Hemingway

SŁUCHAM Taco. Nie często się zdarza, że po pierwszym przesłuchaniu jednej piosenki już wiem, że na pewno płyta jego wykonawcy wyląduje na mojej półce. Hemingway pozytywnie zaskoczył mnie swoją muzyką, połączeniem słów, unikatowością. Uważam, że jego twórczość jest wyjątkowa, świeża i inna – nawet jeśli płyta nie przypadła komuś do gustu. Posłuchaj!
Taco i jego Szprycer towarzyszy mi w ciągu dnia, a nawet zdarza się, że spędzam wczesne poranki z jego muzyką w tle. Ach, te moje piękne sierpniowe pobudki. I kto by pomyślał, że Taco swoją muzyką spowoduję, że nie będę się złościć, kiedy ktoś obudzi mnie przed budzikiem –  bo kto nie zna tych dodatkowych pięciu minut drzemki?
CZYTAM poradniki. W sierpniu trafiły w moje ręce przeważnie książki z kategorii poradnikowej. I myślę, że był to bardzo dobry wybór, ponieważ lubię czytać w słoneczne, ciepłe dni takie książki, które czyta się lekko i z zainteresowaniem. Pewnie się ze mną zgodzisz, że w letnie dni przyjemniej czyta się lekką, błyskotliwą literaturę niż tą ciężką, zmuszającą do zagłębienia się w fabułę, poznania bohaterów –  tę wymagającą literaturę zdecydowanie zostawię na długie jesienne wieczory z kubkiem ciepłej herbaty.
Moje przeczytane, sierpniowe książki to: Mówiąc inaczej Pauliny Mikuły, Jedz, módl się, kochaj – uważam, że zmarnowałam moje cenne godziny na czytanie tej książki – oraz Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie. Obie książki autorstwa Elizabeth Gilbert . Tę ostatnią książkę Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie chcę ci polecić – zdecydowanie na to zasługuje. Książka ta „uczy pewności siebie” –  dała mi odwagę do pisania tego blog’a, do barwnego życia – wciągająca, namawiająca do życia kreatywnego, dodająca śmiałości. Dlatego jeśli myślisz o życiu kreatywnym i brak ci odwagi, pewności siebie to myślę, że warto przeczytać ten poradnik.
Chętnie przyjmę od ciebie propozycje książkowe na jesienny, zimowy czas.


CZEKAM na wczesną jesień, kiedy liście drzew zaczynają zachodzić wszystkimi kolorami natury i jeszcze deszcz nie zrobił z nich wielkiej błotnistej pulpy, tęsknie za wieczorami przy książce, za zwolnionym tempem życia, za spacerami w jesiennym, chłodnym powietrzu.
UCZĘ SIĘ ortografii i interpunkcji. A to wszystko w związku z rozpoczęcia pisania blog’a, jestem zmuszona nauczyć się tych wszystkich rzeczy, które zostały przeze mnie ominięte w szkole. Mimo to nie spodziewałam się, że świadoma nauka może być przyjemna. W związku z tym, że nadal zdarzają się błędy, proszę cię o pomoc. Jeśli zauważyłeś rażący błąd interpunkcyjny, stylistyczny lub inny, to proszę napisz mi o tym, chętnie się poduczę.  
CZUJĘ SIĘ pełna energii i zapału. I na pewno odpowiedzialna za ten wyjątkowy stan jest słoneczna, przyjemna pogoda, która dodaje mi energii. Prawdopodobnie przyczyniły się do tego również marzenia, które chciałabym zrealizować. Zdecydowanie jest to dla mnie dobry miesiąc.
CIESZĘ SIĘ, że mieszkam w Olsztynie, który daje mi w sierpniu tyle cudownych możliwości na spędzenie wolnego czasu. Dlatego też, po pracy mogę przesiadywać nad jeziorem do późnych godzin, czytać książki, obserwować zachody słońca i myśleć o tym wszystkim co nas otacza, a w weekend wypożyczyć rower wodny i delektować się promieniami słońca, wolnością.  Mogę spacerować nocą po kameralnej starówce i jeść lody o smaku słonego karmelu, jeździć rowerem po leśnych, klimatycznych ścieżkach. Lubię to moje miejsce.   
JESTEM WDZIĘCZNA za dzień nad morzem. W tym całym, sierpniowym zamieszaniu znalazłam czas, aby spędzić dosłownie kilka godzin nad polskim morzem. I choć, zdecydowanie góry darzę bezgraniczną miłością, to morze ma w sobie coś, co dodaje mi dreszczyku emocji, wolności, urzeka swoją siłą i klimatem. Och, jak ja bardzo lubię zakopywać nogi w piasku i gapić się w ścigające się miedzy sobą fale, która tym razem wyskoczy dalej na brzeg. To wspaniałe uczucie, kiedy czujesz, że życie wolniej płynie. Uwielbiam takie wyjazdy, dzięki którym mogę choć na chwilkę zapomnieć o codziennych sprawach
 
CHCIAŁABYM znaleźć motywację do ćwiczeń w domu. Może ty znasz jakiś sposób motywacyjny, który spowoduję, że zacznę regularnie ćwiczyć w domu? Biorę każdą wskazówkę! Ale już teraz postanawiam, że wrzesień to miesiąc, który poświęcę w zupełności dla siebie, na ćwiczenia, poprawę kondycji i sprawności fizycznej – już jestem ciekawa, jak mi to wszystko wyjdzie.  
PRACUJĘ NAD niczym. Sierpień jest dla mnie miesiącem w pełni wakacyjnym, w związku z czym, świadomie nie chcę nad niczym pracować i angażować się w coś. Dzięki czemu, bez wyrzutów sumienia spędzam moje sierpniowe dni na relaksowaniu się, korzystaniu z ciepłych, słonecznych dni i spotykaniu się z rodziną.

Sierpień minął mi w słonecznym, wakacyjnym i przyjemnym klimacie. Dzięki temu, czuję się naładowana energią, którą mam nadzieje wykorzystać w kolejnych miesiącach. Dlatego czas zakasać rękawy i zrealizować kilka wrześniowych celów.

Struktura i pomysł na cykl wpisów Tymczasem został zaczerpnięty z przepięknego, kreatywnego blog’a worqshop.pl, prowadzonego przez Kasię. Sama zobacz! 
 Ta forma wpisów pokaże kawałek mojego życia, a przy okazji pozwali zachować trochę osobistych wspomnień.
Opublikowano Dodaj komentarz

Znajdź w sobie pasje!

jak znaleźć w sobie pasje

Nie odkryję nic nowego, jeśli powiem, że człowiek, który posiada pasje, dzięki którym realizuję swoje marzenia i sprawi ona, że odpręży się od codziennych spraw – to człowiek szczęśliwy i spełniony.  Dlatego, znajdź w sobie pasje! – przynajmniej spróbuj.

Na pewno się ze mną zgodzisz, że to piękne, kiedy w swoim życiu masz coś swojego, unikatowego, taki wyjątkowy pomysł na siebie. Z pewnością przyczyni się on do tego, że będziesz odczuwała frajdę z tego, co robisz, że żyjesz. I jestem pewna, że sama wiesz, że takie życie z pasjami jest bardziej interesujące, niż te polegającej na „obgryzaniu kanapy”.

Warto również pamiętać, że „twórcze życie jest życiem znacznie bogatszym”. Dlatego też, jeśli chociaż przez moment pojawił się w twojej głowie pomysł, że chcesz żyć kreatywnie i wziąć życie w swoje ręce, to wprowadź ten pomysł. Nie zastanawiaj się zbyt długo, bo stracisz ten zapał, który pojawił się na samym początku. Tę energię, która sprawia, że masz zamiar góry przenosić. Wiesz o czym mówię?

Podróżowanie rowerem, to nie tylko sposób na kreatywne życie. To również możliwość poznawania czegoś nowego… Podróże uczą!

Nie zniechęcaj się tak łatwo

Lubisz malować, czytać książki, pisać wiersze, jeździć na rolkach, projektować, a może grać na instrumencie. Rób to! I nie zniechęcaj się przy pierwszym potknięciu. Na początku zawsze jest trudno. Bo na wszystko przyjdzie odpowiednia pora. Przecież jak wiesz, nie od razu rower skonstruowano. Potrzebowano czasu, aby go poprawić, udoskonalić.

Podam ci prosty przykład. Na pewno pamiętasz, jak uczyłaś się jeździć na rowerze – bo ja te chwile świetnie pamiętam. Ile było płaczu i siniaków, ale mimo to uparcie wsiadałaś na rower i próbowałaś dalej i dalej. Aż w końcu przyszedł moment, w którym mogłaś cieszyć się jazdą na rowerze. Już bez wywrotek, bardziej świadomie.

I ze wszystkimi czynnościami, których uczymy się po raz pierwszy tak jest. Czy myślisz, że primabalerina taniec ma we krwi? Jasne, że nie. Każdego dnia uparcie pracuje nad udoskonalaniem swojego tańca. I jestem pewna, że zapewne miewa gorsze momenty, ale mimo to tańczy, bo prawdopodobnie kocha to, co robi.

Wiesz już, dlaczego zachęcam cię do poszukiwania „tego” co będzie dla ciebie najważniejsze i będziesz mógł czerpać z tego radość? Ponieważ chcę, abyś poczuł tę wolność, która pomoże Ci przezwyciężyć gorsze dni. Dni, które pochłaniają całą twoją energię i zniechęcają do działania. A kiedy przyjdzie wiek starczy, abyś nie zatraciła się w samotności. Dlatego znajdź w sobie pasje i nie pozwól, aby rozgościła się w Tobie.

Podróżowani rowerem to znakomita i przynosząca wiele satysfakcji pasja. Aby sprawdzić, czy akurat jest dla Ciebie, nie potrzebujesz wiele. Zobacz!

jak znaleźć w sobie pasje

To nie takie proste!

Jeśli uważasz, że poszukiwanie pasji nie jest łatwe – to się z tobą zgadzam. Ja też potrzebowałam czasu, odwagi, spotkania na mojej drodze ludzi, którzy pokazali kierunek w którym iść.

Nie zawsze usłyszane słowa od kogoś „znajdź w sobie pasje”, „pisz bloga”, „jeździj rowerem” sprawią, że te pasje odnajdziesz. Bo zapewne ich w taki sposób nie odnajdziesz. To tak nie działa. Jeśli zdecydujesz się na ten krok i będziesz robiła to, co Ci ktoś powiedział, kazał – to myślę, że nie będziesz z tego zadowolona. Musisz poszukać je w sobie i pewnie w samotności.

Oczywiście, że ktoś będzie miał to szczęście i zainteresowanie w jego życiu pojawi się już na początku jego drogi. Kiedy jest jeszcze dzieckiem. Już wtedy wie, że chce swoje życie związać z aktorstwem, krawiectwem czy innym zainteresowaniem. A ktoś inny będzie musiał poświęcić wiele lat na poszukiwanie swoich pasji.

I być może zdarzy się tak, że na swojej drodze napotkasz wiele zajęć, które mogą okazać się pomyłką. Stwierdzi, że nie masz już więcej serca na to, aby dalej biegać czy projektować. Ale czy ten czas, który poświęcisz na poszukiwanie, próbowanie nowych rzeczy, można uznać za stracony? Jasne, że nie. To piękny czas zdobywania doświadczeń. Więc każde – nawet chwilowe – pasje są ważne.

Masz już „coś” swojego?

A może posiadasz już swoje pasje, dzięki którym możesz odreagować stres po ciężkim dniu w pracy. Być może po kłótni z bliską osobą i wielu innych sytuacjach, które wyprowadzają cię z równowagi – a uwierz, że w ciągu dnia potrafi ich być sporo. To dbaj o nią, bo masz już w swoich rękach prawdziwy skarb, który każdego dnia należy pielęgnować. Być może i ty pewnego dnia rozłożysz skrzydła. Dlatego znajdź w sobie pasje i je szlifuj, udoskonalaj i dbaj o nie, aby nie zanikły.

Ja już odnalazłam swoją pasję i jest nią jazda na rowerze. Jeśli chcesz zobaczyć, w jaki sposób rozwijam swoją rowerową pasję, to zapraszam cię do czytania mojego bloga. Bo rower to mój sposób na odreagowanie stresu, poczucia wolności, a także ulubiony środek lokomocji.

… i ja mam!

Ja, i rowerowe ja to lifestyl’owy blog o spełnianiu marzeń i realizacji tego, co sprawia mi w życiu najwięcej radości. Poruszy on przede wszystkim moje rowerowe przygody, sprawdzone porady, które przydadzą ci się w podróżowaniu rowerem. Zmotywują do działania, a także na pewno ujawni trochę osobistych wspomnień, wydarzeń i marzeń.

A na wyprawie rowerowej nocować można, o właśnie tak!

jak znaleźć w sobie pasję

I to wszystko dlatego, że chcę choć na chwilę zatrzymać czas, który tak nieubłaganie pędzi przed siebie, zostawia przy tym tylko mały skrawek wspomnień zapisanych w naszej pamięci, które i tak pękają jak mydlane bańki. Blog ten to również miejsce do zachowania tych wspomnień.

Postaram się, aby ten blog pomógł ci postawić pierwsze kroki w rozwijaniu rowerowej pasji. Dlatego też, ucieszę się także, jeśli rozpalę w tobie chęć wyruszenia w twoją pierwszą, rowerową przygodę – a bardzo bym tego chciała. Być może dzięki temu, uda mi się zachęcić cię do poszukiwania pasji, która zakorzeni się w tobie na długie lata, a może i na całe życie? 

Będzie mi miło, jeśli odnajdziesz w życiu coś, co pozwoli choć na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków. Już dziś, znajdź w sobie pasje!