Tymczasem grudzień!

Siedzę przy stole w moim rodzinnym domu i staram się, jak najszybciej klikać literki na klawiaturze – oczywiście, jednocześnie słucham czy Pchała nie wstała z popołudniowej drzemki. Bo wiem, że jeśli obudzi się, to po moim klikaniu nie ma już mowy. Co więcej, zaraz pakujemy się i jedziemy do domu. Dlatego chcę jeszcze przed wyjazdem, zdążyć spisać moje wspomnienia z grudnia, bo zdecydowanie na to zasługują.

Jeśli chodzi o mój ulubiony miesiąc, to bez wahania powiem Ci, że to grudzień. Dumnie stoi na początku listy z moimi ulubionymi miesiącami.

Bo grudzień, to przede wszystkim jeden z klimatycznych i świątecznych miesięcy w roku – pewnie się ze mną zgodzisz? Uwielbiam ten czas, podczas którego spotykamy się z rodziną i przyjaciółmi – i szkoda, że te wzmożone rodzinne spotkania mają miejsce tylko w grudniowe, świąteczne dni.

Uwielbiam w takie dni, choć na chwilkę usiąść na kanapie z ciepłą i pachnącą herbatą. Ubrać świąteczne skarpety i wziąć do ręki „lekką” i przyjemną lekturę – jeśli dojdzie do tego, padający śnieg za oknem, to rozpływam się w melancholii.

Poznaj mój przyjemny i z pewnością wyjątkowo świąteczny grudzień!

A grudzień 2017 minął mi właśnie tak! Zobacz!

ROZWÓJ OSOBISTY

SŁUCHAM kolęd i świątecznych piosenek

Dlatego, to czas, w którym bez zwątpienia, wtapiam się w atmosferę świąt i daje im możliwość na pełne rozgoszczenie się we mnie – kolędy i świąteczne piosenki z pewnością pomagają mi w tym. Lubię, gdy radosne brzmienia towarzyszą mi w codziennych pracach! Kiedy usypiam Pchełe, kupuję chleb, robię zakupy, kleje kalendarz adwentowy czy spaceruję . Cieszę się nimi, ponieważ wiem, że już za kilka dni, cały ten magiczny czar pryśnie.

CZYTAM e-booka Aleksandry Budzyńskiej

Czas na biznes online. Jak wystartować i nie splajtować. Aleksandry Bydzyńskiej. To ciekawa i godna uwagi lektura dla tych, co myślą o biznesie online na poważnie. Ponieważ e-book Oli pokazuje, jak krok po kroku wejść do świata biznesu online. Przede wszystkim dowiesz się z niego, jak poukładać swoje pomysły i skutecznie je realizować. Dodatkowo ukazuje sposoby na dobrą analizę swojego, przyszłego biznesu.

Na początku, gdy trwało moje zapoznanie się z lekturą, zdenerwował mnie jego potoczny styl. Podczas czytania – myślałam – jak można napisać e-booka w taki sposób. Po kilku stronach, jednak zorientowałam się, że ten styl do mnie przemawia. W konsekwencji tego, czułam, jakby Ola była ze mną i mi to wszystko w jasny i spokojny sposób tłumaczyła.

Zauważyłam, że dzięki potocznemu stylowi, jestem w stanie zapamiętać i nauczyć się o wiele więcej w przeciwieństwie do zajęć na uczelni czy w szkole, gdzie podawana jest sama teoria.

Pamiętam dobrze, jak na studiach prosiłam koleżanki, aby „jakieś” zagadnienie, przetłumaczyły mi z polskiego na nasz. Ponieważ, nie mogłam zrozumieć literatury naukowej.

OGLĄDAŁAM świąteczne dekoracje

Grudzień, to bez wątpienia, jeden z moich ulubionych miesięcy – o tym zapewne już wiesz. A dlaczego? Bo uwielbiam spacerować po skrzypiącym śniegu, patrzeć ludziom w okna, w których widać, pięknie przystrojone drzewka, słuchać świątecznych piosenek i poczuć ten wyjątkowy klimat nadchodzących świąt.

UCZYŁAM SIĘ pewności siebie.

Nauczyć się pewności siebie – to bez wątpienia, jedno z najtrudniejszych zadań, które postawiłam sobie w 2018 roku.

I zdecydowanie szło mi to pod górkę! Już sobie mówiłam, że tym razem się odważę, że chociaż spróbuję. I klapa! Moje działania zawsze kończyły się fiaskiem. Jak radzicie sobie z brakiem pewności siebie? Bo z pewnością potrzebuje pomocy.

oraz gry na organkach

ŻYCIE PRYWATNE

JESTEM WDZIĘCZNA za kilka zimowych dni 

I choć, jak na razie było ich nie wiele, to jednak sprawiły mi dużo radości. Bo uwielbiam ubrać się ciepło od góry do dołu czy od dołu do góry i łazić po śniegu. Patrzeć, jak delikatnie prószy i dokucza Pchełce.

Lubię również posadzić Pchełę na parapecie, dać jej miskę z grochem – bo jakoś padający śnieg za oknem ją nie interesuje – i oglądać, jak padający śnieg, pomału zakrywa trawę, parapet i posypuje drzewa. Może kiedyś będę mogła oglądać, jak ptaszki przylatują do karmika w moim ogródku – Rafał obiecał, że zrobi. Jestem tylko ciekawa, w którym roku.

za Jarmark Świąteczny 

Cały rok czekam na Jarmark świąteczny. Tęsknie za zapachem grzanego wina – smakiem również. Za kolędami granymi na skrzypcach, za goframi z bitą śmietaną, za błyszczącymi światełkami. Za tym wszystkim co sprawia, że ze starego miasta nie chcę wychodzić.

że wymieniliśmy samochód

Chociaż dużo przygód i wspomnień mam z renault, to najwyższy czas wysłać go na zasłużoną emeryturę. Przejechaliśmy nim mnóstwo kilometrów i nigdy nas nie zawiódł. Wiedzieliśmy, że „z nim na pewno dojedziemy do celu”

Przywiązuje się do rzeczy i miejsc. Lubię wracać w to samo miejsce, spać w tym samym pokoju i mówić: „tutaj spałam”, „tu rozkładaliśmy namiot”, „to nasz camping”. I tak samo jest z naszym renault! Przywiązałam się do niego!

PS Jedynie Pcheła nie jest zadowolona z nowego samochodu. Byś może jest za cicho i nie może spać.

z prezentów

Miło otrzymać taki prezent, który nam się przyda – i taki prezent w tym roku otrzymałam ja. Cieszę się, bo będę z niego korzystać często. Nawet bardzo często. Mikołaj prawdopodobnie wiedział, że jestem świeżo zalataną mamą.

Bo prawda jest taka. Lubimy dostawać trafione i przydatne prezenty. Nikt nie lubi upominków, z którymi po świętach nie ma, co zrobić i gdzie upchać. Z pewnością masz w swoim domu taki prezent.

Dlatego też, na blogu powstał specjalny wpis dla osób, które szukają prezentu dla rowerzysty. Jeśli w swoim otoczeniu masz taką osobę, to koniecznie do niego zajrzyj.

Tymczasem grudzień

OCZEKUJE nowego roku

Rok, który już teraz wiem, że nie będzie należał do najłatwiejszych. Ponieważ czeka mnie w nim sporo trudnych decyzji do podjęcia, np. czy wracać do pracy, do jakiej, a może założyć swoją działalność? Pchełę wysłać do żłóbka czy może zatrudnić nianie? Na wyprawę rowerową jechać w trójkę czy może w kilka osób? I wiele innych…

Ale czekam na niego, trochę z przerażeniem, a trochę z niedoczekaniem i ekscytacją – Ten rok zdecydowanie należy do mnie! A Ty? Masz już plany na 2019 rok? Co to będzie? Nowa praca, ciekawy kurs, wakacje rowerowe?

Planowanie roku, to fajne i przydatne doświadczenie. Sama się o tym przekonałam, planując 2018 rok – poczytaj o nim.

Mogę do niego w każdej chwili wrócić i sprawdzić, co mi się udało zrealizować, czy jestem dalej niż byłam rok temu, z czego zrezygnowałam, co mi sprawiło najwięcej radość, a co okazało się totalna klapą. Planowanie roku, to ciekawe doświadczenie. Więc nie czekaj, tylko planuj!

ZDROWIE

CZUJĘ SIĘ dobrze

JEM świąteczne przysmaki

To jest czas, w którym nie żałuje sobie domowych ciast – mojego ulubionego pleśniaka – pierogów z grzybami, warzywnej sałatki i pierników! Uwielbiam, jak dom otula zapach gotowanych potraw, obok których nikt z domowników nie przejdzie obojętnie. Obok jakiej świątecznej potrawy, nie jesteś w stanie przejść obojętnie?

Od kilku lat, pieczenie pierników wpisałam w rodziną tradycje – z tego przepisu wychodzą najlepsze!

W tym roku, do wycinania ciasteczek chciałam również zaangażować Pchełę. Jak myślicie, jak to się skończyło? Nie wiem, co mnie podkusiło, aby 7-miesięcznemu dziecku dać ciasto do wyrabiania.

BLOG

OBSERWUJĘ I POLECAM 

Na blogu www.happybooks.pl można znaleźć konkretne zestawienie książek, które mogą posłużyć jako upominek dla kogoś bliskiego. Wokół mnie coraz więcej dzieci – czyżbym się starzała –  a brak mi jakiegokolwiek rozpoznania w literaturze dla nich. Podaje dwie propozycje, którą jedną nawet wiem komu sprezentować. 

A na www.gethappy.pl można przeczytać wpis o miracle morning. Ten miracle morning chodzi za mną od dłuższego czasu. Nie zostaje mi nic innego, jak spróbować! Styczeń? Zaczynamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close