Opublikowano 2 komentarze

Jakiego prezentu nie kupować rowerzyście? Takiego!

jaki prezent dla rowerzysty
Szukasz prezentu dla rowerzysty? Zastanawiasz się jakiego prezentu nie kupować rowerzyście, aby nie kurzył się na półce? Masz kilka pomysłów, ale nie wiesz, który będzie najlepszy? Wszystko znajdziesz w poniższym wpisie.  
 
Małymi krokami zbliżamy się do jednych z najpiękniejszych dni w roku. Dni, w których świąteczne piosenki przejmują dowodzenie w naszym domu, piękna choinka ugina się pod ciężarem bombek, a zapach obieranych pomarańczy, zwołuje wszystkich domowników. 
 
Najważniejsze jednak przed nami! Siadamy z rodziną i swoimi bliskimi do wigilijnego stołu, przy którym, zaraz po kolacji, obdarowujemy naszych najbliższych upominkami.
 
 
Pierwsza wyprawa rowerowa? Przeczytaj, a na pewno nie będzie Ci straszna!
 

Jak wybrać prezent dla rowerzysty?

 
Ale przed tymi wszystkimi miłymi chwilami, są jeszcze takie, w których nerwowo zaczynamy szukać pomysłu na prezenty dla swoich bliskich. Zastanawiamy się, co sprawi naszym najbliższym najwięcej radości. Z jakiego prezentu rozdziawią szeroko usta lub wygną je w szerokiego, szczerego banana.
 
Myślimy, co takiego chcieliby dostać, o czym od dawna marzą i  z czego byliby najbardziej ucieszeni. I nie ma co ukrywać i się oszukiwać. Każdy lubi dostawać trafione prezenty. Takie, o których marzy, i które mogą się przydać. Nie lubimy otrzymywać prezentów, które nam się nie podobają lub nie przydadzą. Wiesz, o których prezentach mówię? Tak, o tych, które zaraz po świętach lądują gdzieś w kącie lub w najdalszej części szafy. Gdzie masz je schowane?
 
Myślę, że nie muszę Cię przekonywać, że najlepszy prezent to taki, który zaskoczy, sprawi przyjemność czy nawet wzruszy. 
 
Dlatego dziś, podpowiem Ci, czego nie kupować osobie, która interesuje się rowerem i z starannością o niego dba. Dzięki temu, zaoszczędzisz pieniądze i nie sprawisz, że osoba, której kupiłaś prezent, po świętach nie ma co z nim zrobić.
 
Jeśli w swoim otoczeniu masz taką osobę – zakochaną w rowerze – to na pewno wiesz, że nie zadowoli ją prezent w postaci źle dobranych rękawiczek rowerowych czy oświetlenia z odległych krajów – takim prezentem ucieszy się dziecko, które dopiero zaczyna swoją przygodę z rowerem, ale niestety nie dorosły, rowerowy maniak.
 
Często ludzie zapominają, że mają cały rok, aby przygotować się do zakupu prezentu dla rowerzysty. Rok, to naprawdę dużo czasu, aby danego rowerzystę poobserwować i wyłapać to, co chciałaby dostać lub zmienić w swoim rowerze. Niestety często jest tak, że prezent wybierany jest na ostatnią chwilę – dosłownie kilka dni przed świętami.
 
jaki prezent dla rowerzysty
 

Jakiego prezentu rowerzyście nie kupować?

 

KASK ROWEROWY

 

To element garderoby rowerowej, który wymaga dużej staranności przy jego doborze. Przede wszystkim musi być indywidualnie dopasowany do głowy rowerzysty. Kupiony kask rowerowy w ciemno (nawet, gdy znamy wymiary głowy) może nie dawać komfortu w jego noszeniu. Niektóre kaski rowerowe będą uwierać lub będą za ciężkie, co przy dłuższej jeździe jest uciążliwe i nieprzyjemne. 
 
Inny kształt kasku rowerowego będzie pasował dla osoby, która ma długie włosy i spina je w „koński ogon”, a inny dla osoby, która ma krótkie włosy, tak jak ja. 
 
Kolejnym czynnikiem, który świadczy o indywidualności produktu jest kolor. Musimy pamiętać, że nie zawsze mamy taki sam gust, co osoba przez nas obdarowywana. Jeśli Tobie ten kask się podoba, to wcale nie znaczy, że jej również.
 
Ale i nie tylko dopasowanie i kolor kasku rowerowego jest ważny. Pod uwagę należy wziąć odpowiedni rodzaj kasku, ponieważ do roweru miejskiego nie założymy kasku szosowego czy innego, niepasującego do rodzaju roweru.
 
 
Warto podróżować rowerem! To nie tylko fajna przygoda, ale również… Przeczytaj!   
 
 

SIODEŁKO ROWEROWE

 

To część w rowerze, która tak samo, jak kask rowerowy musi być dopasowana do naszych potrzeb. Wybór uwarunkowany jest od budowy ciała, płci, wagi, rodzaju roweru, a także pozycji jaką przybieramy na rowerze. Dlatego zakup siodełka rowerowego, to indywidualna sprawa rowerzysty.
 
Siodełko rowerowe, które dla Ciebie jest idealne, wcale nie oznacza, że dla osoby, której chcesz kupić, też będzie.
 
Więc, jeśli nie chcesz skazać rowerzysty na otarcia i ból, to siodełka rowerowego nie kupuj!
 
 

ODZIEŻ ROWEROWA

 

Tutaj sprawa wygląda tak samo, jak przy zakupie kasku rowerowego i siodełka rowerowego. Jeśli kupujesz sama, to znaczy bez osoby, którą chcesz obdarować – to nie kupuj! Szkoda pieniędzy.
 
A Ty, czy wszystkie ubrania w szafie masz w jednym rozmiarze? No właśnie! Więc, tak samo wygląda sprawa z odzieżą rowerową. Nie zawsze osoba, która nosi ubranie w rozmiarze M, musi akurat kupić rękawiczki rowerowe w rozmiarze M. Może się okazać, że lepsze i wygodniejsze będą w rozmiarze S lub L.
 
Niestety w odzieży rowerowej jest jeden minus. Ona musi „być szyta na miarę”. Nie możemy pozwolić sobie, np. na rękawiczki rowerowe w większym lub mniejszym rozmiarze – tak, jak z ubraniami codziennymi.
 
Odzież rowerowa przede wszystkim nie powinna hamować ruchów, uwierać, powodować otarć oraz bólu. Zatem powinna być przewiewna, idealnie dopasowana, przyjemna w noszeniu.
 
Przy zakupie odzieży rowerowej (koszulki, spodenki, rękawiczki czy buty rowerowe) ważne jest, aby przymierzyć kilka modeli i je ze sobą porównywać. Oceniać, w których rzeczach czujemy się dobrze. Nie zalecam, aby do zakupu odzieży rowerowej podchodzić na zasadzie: „Podoba mi się. Biorę!”
 
Nie tylko rozmiar jest ważny. Kolor również! Trzeba mieć na uwadze gust rowerzysty. Nie każdemu może podobać się koszulka w jaskrawych kolorach czy z zabawnym rysunkiem.
 
 
Miej pasję i do niej dąż! Już dziś złap byka za rogi!
 
 
Jeśli chociaż trochę obserwujesz środowisko „rowerowe”, to na pewno zauważyłaś pewną rzecz. Rowerzyści przeważnie ubierają się pod kolor i rodzaj swojego roweru. Więc prezent w barwach nie pasujących do roweru, jest kiepski. 
 
 

LICZNIK ROWEROWY  

 

Przy tym elemencie rowerowego wyposażenia, możemy się zastanowić. Są dwie grupy rowerzystów. Pierwsza, to osoby początkujące, które dopiero zaczynają swoją przygodę z rowerem. Dużym prawdopodobieństwem jest, że takie osoby nie posiadają licznika rowerowego. Obdarowanie ich takim prezentem jest dobrym pomysłem – tylko proszę, nie licznikiem kupionym na bazarku u Pani Krysi za dychę!
 
Natomiast jeśli prezent jest dla drugiej grupy – zaawansowanej (od dłuższego czasu interesują się rowerem). To myślę, że słabym pomysłem jest kupienie licznika rowerowego z podstawowymi funkcjami. W takim wypadku, najlepiej podpytać takiego rowerzystę. Zadać mu kilka pytań. „Czy zadowolony jest z aktualnego licznika”, „jakich funkcji w aktualnym liczniku mu brakuje”, itp.
 
Musisz wiedzieć, że liczników rowerowych na rynku jest kilka rodzajów. Od podstawowych do bardziej skomplikowanych, rozbudowanych – komputerki czy nawigacje rowerowe.
 
Dlatego też, aby dobrze wybrać licznik rowerowy, należy zrobić wstępną ocenę potrzeb rowerzysty. Pomogą Ci w tym trzy poniższe pytania. Warto je zadać przed kupnem licznika rowerowego.

Czy dana osoba jeździ na rowerze przez cały rok czy tylko sezonowo?
 
Jeśli dana osoba jeździ na rowerze przez cały rok, to należy zwrócić uwagę na wytrzymałość licznika rowerowego na niskie temperatury.
 
Jaki styl jazdy preferuje dana osoba. Czy jest to jazda spokojna po ulicach miasta czy bardziej w terenie, gdzie jest dużo krzewów.
 
Oceń prawdopodobieństwo uszkodzenia przewodu (przerwania kabli) podczas jazdy na rowerze. Jeśli rowerzysta wybiera tereny leśne, to warto zastanowić się nad zakupem dla niego licznika bezprzewodowego.
 
Czy wybiera spokojne, rekreacyjne wycieczki rowerowe czy jednak woli rywalizację, np. podczas zawodów? 
 
Określ, jakie funkcje w liczniku rowerowym będą najbardziej przydatne dla rowerzysty.
 
 

DĘTKI ROWEROWE 

 

Zakup dętki rowerowej, to również nie jest dobry pomysł! Przy zakupie dętki rowerowej należy wziąć pod uwagę wiele czynników – rodzaj wentyla, rozmiar, waga czy nawet przeznaczenie. Jeśli znasz wszystkie te parametry, to śmiało możesz kupić dętkę, ale jeśli nie – to nie kupuj w ciemno!
 
 PS Bezdętkowe opony rowerowe również są! 
 
 

OSPRZĘT 

 

Jak ze wszystkimi elementami w rowerze i tutaj występuje wiele rodzajów. Jeśli nie znasz się na osprzęcie rowerowym i nie masz pojęcia, na jakim osprzęcie jeździ „twój” rowerzysta. Nie znasz jego potrzeb, to lepiej będzie, jak wybierzesz coś innego.

czego rowerzyście nie kupować

Z jakiego prezentu ucieszy się rowerzysta?

Najlepszą metodą na udany prezent dla rowerzysty jest przetrzeć oczy i zwrócić uwagę na obdarowywaną osobę. Posłuchać, co mówi –  a na pewno mówi dużo – o czym marzy, co chciałaby zmienić w swoim rowerze, na jakie rzeczy po prostu go nie stać.
 
Często w rozmowach z rowerzystą usłyszysz: „w tym roku chcę zmienić hamulce na te…”, „kurczę, chciałbym oświetlenie do roweru za 120 zł, ale niestety, nie mogę sobie pozwolić na taki wydatek  w tym roku”, „podoba mi się…” – znasz już odpowiedź! Widzisz jakie to proste.
 
Uważam, że świetnym prezentem dla rowerzysty są vouchery na zakupy rowerowe. Masz pewność, że z prezentem trafisz na 100% – rowerzysta zawsze ma coś do kupienia do swojego roweru. A może voucher na serwis?
 
Ciekawą i przydatną rzeczą dla rowerzysty mogą okazać się dobrej jakości narzędzia rowerowe, oświetlenie czy nawet bidon.
 
Pomysłowym prezentem dla rowerzysty są upominki poprawiające styl roweru. Ciekawe lusterko, dzwonek czy koszyk do roweru.
 
Masz pomysł na prezent dla swojego maniaka rowerowego? Jak myślisz, z czego będzie najbardziej zadowolony?

Opublikowano Dodaj komentarz

Nocleg podczas wyprawy rowerowej

gdzie spać podczas wyprawy rowerowej
 
 

Zastanawiasz się, gdzie zaplanować nocleg podczas wyprawy rowerowej? Nie wiesz, jakie miejsce będzie dla Ciebie najlepsze do przenocowania? Na co zwrócić uwagę przy wyborze takiego miejsca?

Na powyższe pytania znajdziesz odpowiedź w dzisiejszym wpisie, który dla Ciebie przygotowałam. Dlatego myślę, że dzięki niemu nie będziesz miała już problemu z wyborem takiego miejsca na nocleg podczas wyprawy rowerem.

Wyprawy rowerowe to niesamowita przygoda. W dodatku nie potrzebujesz wielu rzeczy. Jedynie co jest Ci potrzebne to…  Przeczytaj!

Nocleg podczas wyprawy rowerowej jest bardzo ważny. W związku z tym, warto pomyśleć o nim już na samym początku podróży. Zaoszczędzi nam to nerwów i niepotrzebnego stresu podczas wypraw, w pogoni za noclegiem. Uwierz, że po całodniowym pedałowaniu nie będzie ochoty na jego poszukiwanie.

Dlatego też, pamiętaj, że musisz nabrać sił na kolejny dzień niesamowitych przygód i przede wszystkim pedałowania.

Reasumując, przygotowałam dla Ciebie tekst, w którym znajdziesz odpowiedź, jakie miejsce noclegowe będzie dla Ciebie najlepsze podczas takiej wyprawy rowerowej.

Oprócz tego, dowiesz się w jakich miejscach możesz przenocować podczas wyprawy rowerowej mając namiot, a także jakie miejsce możesz wybrać, gdy go nie masz.

gdzie spać podczas wyprawy rowerowej?


Nocleg podczas wyprawy rowerowej z namiotem 

Przedstawię Ci kilka propozycji, gdzie planować nocleg kiedy zabierasz ze sobą swój „letni” dom? Już Ci mówię!

„na dziko”

Nie wszyscy wiedzą, że prawnie rozbijanie „na dziko” jest w wielu miejscach zabronione. Pamiętaj o tym, kiedy decydujesz się na rozbicie namiotu w miejscu do tego niewyznaczonym. Grozi nam za to mandat lub w najlepszym wypadku przegonienie przez właścicielka działki, na której się rozbiliśmy.

Rozbicie namiotu „na dziko” ma swoje plusy, jak i minusy. Jedną z wielu zalet jest to, że taki sposób noclegu w porównaniu do pola namiotowego jest darmowy. Nie ponosimy z tego tytułu żadnych opłat (za namiot, rower, ciepłą wodę i wiele innych).

Kolejnym plusem wyboru tego miejsca na nocleg podczas wyprawy rowerowej jest poczucie swobody, wolności – jeśli chcemy te kilka dni spędzić w samotności, pobyć sam ze sobą, to rozbicie się „na dziko” sprawdzi się do tego idealnie.

Niestety rozbicie namiotu w takim miejscu, nie tylko może skutkować wydaniem kilkudziesięciu złotych na mandat, ale także wiąże się z innymi nieudogodnieniami. Brak miejsca, w którym możemy się wykapać po całodziennej podróży – jeśli nie rozbijesz się w okolicy jeziora lub innego akwenu, to jest to duży minus takiego miejsca na nocleg. Uwierz, ale po całym dniu pedałowania, człowiek marzy o prysznicu – przynajmniej ja.

Brak możliwości naładowania baterii w telefonie i w innym sprzęcie, który ze sobą zabrałaś. Myślę, że nie muszę Cię przekonywać i tłumaczyć, że naładowany telefon w takiej podróży jest potrzebny, a nawet niezbędny. Ponieważ możesz sprawdzić dalszą trasę, zadzwonić po pomoc i inne.

W takich miejscach, trudno o dobre zabezpieczenie roweru i swoich rzeczy przed różnymi nieprzyjemnymi niespodziankami. Mogą one mieć wpływ na dalszy przebieg naszej wyprawy rowerowej.

Spanie „na dziko” podczas wyprawy rowerowej może być ciekawym doświadczeniem.

Podróże, to nie tylko cudowne chwile i wspomnienia. To także zdobyte doświadczenie. One uczą… Czego? Przeczytaj!

Na polu namiotowym/campingu 

Jeśli interesuje Cię tani i bezpieczny nocleg – to zdecydowanie polecam pole namiotowe lub camping. Za takie miejsce zapłacimy niewiele, a warunki są naprawdę dobre. Często z pomieszczeniem kuchennym, energią elektryczną i sanitariatem. Po całodniowej wycieczce rowerowej, bez problemu możemy zrobić sobie ciepłą herbatę, wykąpać się czy naładować telefon.

Ze względu na fakt, że na polu namiotowym lub campingu zazwyczaj ktoś pilnuje porządku – często jest to sam właściciel takiego miejsca lub po prostu osoba zatrudniona. Dlatego bez problemu dowiesz się wielu informacji o regionie, w którym się zatrzymałaś. Co warto zobaczyć w danym miejscu, a nawet gdzie można coś dobrego zjeść.

Oprócz tego, spotkasz innych podróżujących. Od których z pewnością uzyskasz wiele cennych wskazówek. Podzielą się z Tobą swoimi doświadczeniami zdobytymi w czasie podróży oraz cennymi wskazówkami, które mogą nam się przydać w dalszej podróży.

Nie masz namiotu, materaca oraz śpiwora? Spokojnie, przedstawię Ci teraz kilka propozycji noclegowych, w których namiot nie jest Ci potrzebny. Dlatego, jeśli nie masz tych rzeczy, to się nie martw, tylko działaj!

Nocleg podczas wyprawy rowerowej bez namiotu 

U kogoś

Na swojej trasie masz rodzinę lub znajomych, u których możesz przenocować, wykąpać się, zostawić rower i swoje rzeczy w bezpiecznym miejscu – to z pewnością odpadają Ci największe problemy związane z organizacją noclegu.

Nie ma co ukrywać, nocowanie u kogoś znajomego jest najlepszą opcją z możliwych. Nocleg u osoby, którą znamy jest przede wszystkim wygodny, bezpieczny i darmowy.

Jest to idealna okazja do spotkania się z rodziną lub przyjaciółmi, których dawno się nie odwiedzało. Można nadrobić stracony czas i wspólnie porozmawiać, pośmiać się lub powspominać.

Często takie spotkania kończą się rozmowami do późnych godzin. Więc bądź przygotowana na to, że tej nocy się nie wyśpisz.

W schronisku młodzieżowym 

Twój nocleg akurat przypada w większym mieście? Chcesz go zwiedzić lub po prostu czujesz, że nie dasz rady wyjechać rowerem na jego obrzeża. To nie zastanawiaj się długo, tylko szukaj noclegu w schronisku młodzieżowym!

Osobiście jestem zaskoczona warunkami panującymi w schroniskach młodzieżowych, mimo jego kilku wad.

Jak dla mnie, wadą takiego miejsca jest nocleg z kilkoma osobami w pokoju, których nie znamy (pokoje 6-osobowe). Dodatkowo – niestety – brakuje bezpiecznego miejsca, aby schronić swój rower.

Ale plusów takiego miejsca jest o wiele więcej. Jednym z nich jest to, że posiadają kuchnię, łazienkę – niestety, zazwyczaj wspólną na kilka pokoi lub jedno piętro). Dodatkowo nie musisz martwić się o to, że będziesz kąpać się w zimnej wodzie (jak to bywa na polach namiotowych), że nie będzie elektryczności.

Czasami schronisko młodzieżowe wyposażone jest w pralkę. Po kilku dniach podróży z pewnością znajdziesz w swoich rzeczach coś, co wymaga odświeżenia.

I przede wszystkim jest tanie. Ponieważ cena noclegu w schronisku młodzieżowym w roku 2017 wynosiła około 30 zł/osobę.

Przy wyborze schroniska młodzieżowego, jako potencjalnego noclegu podczas wyprawy rowerowej należy mieć na uwadze jedną rzecz. Istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia festiwali, koncertów i innych masowych imprez, organizowanych w pobliżu miejsca, gdzie znajduje się schronisko młodzieżowe. Podobnie sprawa wygląda w okresie wakacyjnym. W związku z tym może być trudno z miejscem noclegowym.

Myślisz nad czymś, co mogłabyś kupić rowerzyście? Podpowiem Ci, czego najlepiej nie kupować rowerzyście...

Agroturystka 

O agroturystykach jest mi trudno pisać, ponieważ nie mam dużego doświadczenia, jak z innymi miejscami noclegowymi. Dlatego nie chcę wydawać opinii, kiedy tylko niewiele razy spędziłam noc w agroturystyce. Być może kiedyś będę miała możliwość spania w agroturystyce o wiele więcej, niż do tej pory. Dlatego mam nadzieję, że o agroturystyce jeszcze napiszę. A teraz liczę, że może Ty masz doświadczenie i ochotę podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Chętnie się dowiem.

Hotel 

Ostatnim wymienionym przeze mnie miejscem na nocleg podczas wyprawy rowerowej jest hotel. Jest to miejsce komfortowe (z łazienką przynależącą do pokoju), przyjemne (nie musimy spać w namiocie na materacu), bezpieczne (nie dzielimy pokoju z obcymi ludźmi), ale za te wszystkie udogodnienia musimy zapłacić. Hotel jest drogim noclegiem – jest to jego jedna wada – w przeciwieństwie do pola namiotowego, czy schroniska młodzieżowego.

Dodatkową zaletą wybrania hotelu, jako miejsce noclegowe podczas wyprawy jest możliwość wykupienia posiłku. W rezultacie, nie musisz się zastanawiać, co kupić na śniadanie.

Hotel jest dobrym miejscem dla rowerzystów, ponieważ w takim miejscu szybciej znajdziesz pomieszczenie gospodarcze (garaż) do przechowania roweru.

gdzie nocować podczas wyprawy rowerowej

W związku z tym, że jest wiele fajnych propozycji noclegowych, jestem pewna, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Dla tych osób, które nie mają namiotu lub nie chcą zabierać ze sobą dodatkowego, kilkukilogramowego bagażu, myślę, że z wyborem takiego miejsca nie będzie problemu. Ponieważ jest dużo miejsc, w których można spędzić bezpieczną i komfortową noc.

Być może należysz do osób, które chcą spędzić kilka nocy pod gwieździstym niebem i poczuć dreszczyk emocji, bliskość natury – dlatego myślę, że pole namiotowe i camping na takie noce, będzie zdecydowanie dobrym wyborem.

Ahoj przygodo! 

A Ty, w jakich miejscach preferujesz nocleg na kilka wakacyjnych dni?  Na świeżym powietrzu, czy jednak pod dachem?  

Opublikowano 1 komentarz

Czy podróże uczą?

czy podróże uczą

Podróże rowerem to nie tylko świetna zabawa i przygoda, to również dobra nauka. W dzisiejszym wpisie dowiesz się, czy podróże uczą. Poznasz w nim 5 głównych korzyści, których nauczyłam się dzięki podróżowaniu rowerem. Mam nadzieję, że te 5 nauk okaże się być dobrą motywacją do rozpoczęcia swojej przygody z rowerem. Zapraszam.

Czy jeśli kiedyś, ktoś powiedziałby mi, że będę podróżować rowerem i czerpać z tego ogromną satysfakcję i radość – uwierzyłabym? Nie! Na pewno, gdzieś z tyłu głowy chciałam robić „coś” co dałoby mi z życia zadowolenie – ale wyjeżdżać rowerem?

Prawdopodobnie, nigdy sama nie zrobiłabym pierwszego kroku. Nie miałabym na tyle odwagi i determinacji, aby wsiąść na rower i pedałować przed siebie. Potrzebowałam kogoś, kto poprowadzi mnie za rękę, zasieje we mnie ziarenko ciekawości i chęci do rowerowych wypraw. Może, dzięki temu blogowi, to ja zasieje w Tobie to ziarenko, które „kiedyś” u mnie wykiełkowało?

Aby podróżować rowerem i czerpać z tego korzyści, nie potrzebujesz wiele rzeczy. Pisałam o tym tutaj! Zobacz, a przekonasz się, że Twoja podróż jest w zasięgu ręki.

5 głównych korzyści podróżowania

Poniżej znajdziesz 5 głównych korzyści, których nauczyłam się dzięki podróżowaniu rowerem.

Dlatego uważam, że warto pokonać swój strach i wybrać się choć raz w rowerową podróż. Nawet tylko po to, aby skorzystać z pozytywnych skutków takiej wyprawy.

 Odwaga 

Samo podjęcie decyzji i zdecydowanie, że wybierasz się w podróż rowerem – jest odwagą. Kiedy przekraczasz próg domu, musisz mieć świadomość, że teraz należy zaopiekować się sobą. Należy zorganizować sobie nocleg, wyżywienie, czasami dopytać o drogę – bo GPS może zawieść – o sklep rowerowy – bo może spotkać Cię awaria roweru. Nawet jeśli Twoja podróż będzie bardzo szczegółowo zaplanowana, to należy być przygotowanym na to, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. 

Dobrze pamiętam swoją pierwszą, rowerową podróż. Tak bardzo się bałam, czy na pewno dam radę przejechać zaplanowane kilometry. Czy namiot jest bezpiecznym domem na dwa tygodnie – przecież ostatni raz w namiocie „spałam”, jak byłam mała i to bardziej dla zabawy (po zjedzeniu przygotowanych kanapek, na noc i tak uciekaliśmy spać do domu :)). A co zrobię jeśli będzie burza – przecież, ja tak bardzo boje się burzy. Jak się okazało, strach ma tylko wielkie oczy. A teraz już wiem, że nie warto martwić się na zapas rzeczami, które niepotrzebnie Cię nakręcają. Powodują one, że zamiast cieszyć się z wyprawy, gdzieś z tyłu głowy będzie pojawiał się strach.

Poznanie innego 

Podróżowanie pozwala poznać kulturę i obyczaje innych ludzi, ich sposób życia, poznać inne regiony geograficzne, ich historię.

Gdzie szukać noclegu? Tutaj Ci podpowiadam!

Zaradność 

Podczas wyprawy rowerowej – i innej – na pewno zdarzy się, że niezliczoną ilość razy będzie trzeba wykorzystać swoje umiejętności. Nauczysz się radzenia sobie w różnych, może nawet trudnych sytuacjach.

Podczas naszych wypraw, wielokrotnie musieliśmy zmierzyć się z nieprzewidzianymi sytuacjami, takimi jak: awaria roweru, która przytrafiła nam się w późnych godzinach popołudniowych, 7 kilometrów od miejscowości, w której „prawdopodobnie” jest sklep rowerowy, zła organizacja wyżywienia, ponieważ nie myśleliśmy, że sklepy spożywcze na wioskach są zazwyczaj zamykane wcześniej, czy problemy z przetransportowaniem rowerów (nas to spotkało na trasie Ustrzyki Dolne – Kraków) i jeszcze wiele innych trudności. A Więc widzisz – podróże uczą! Dlatego – bądź zaradny!

Poznanie ludzi podróżujących 

Poznajesz ciekawych ludzi, którzy chętnie dzielą się swoimi przemyśleniami, przygodami, dają wskazówki, ale również pomagają jeśli jest to konieczne. To oni też będą dodawać Ci sił i wiary w to, że Tobie też się uda.

Na naszej drodze spotkaliśmy bardzo miłych, przyjaźnie i pozytywnie nastawionych podróżników. Bardzo miło porozmawiać z kimś o wspólnych pasjach, wymienić się cennymi wskazówkami.

I NAJWAŻNIEJSZE! Podróże uczą

Poznania siebie 

Podczas podróży, która trwa kilka dni, masz prawo czuć się niekomfortowo, bo zmęczenie daje o sobie znać coraz bardziej. Czasami jest to bitwa z samym sobą, pokonujesz swoje granice, jeśli do tego dochodzą jeszcze niesprzyjające warunki atmosferyczne, to walka zdecydowanie staje się trudniejsza.

Na takiej wyprawie człowiek nie udaje kogoś innego, pokazuje kim tak naprawdę jest. Dzięki kilkugodzinnej jeździe na rowerze, podróżujący ma czas na przemyślenia, marzenia, nowe postanowienia.

Fajnie mieć w życiu coś swojego, unikatowego… O tym, że warto coś takiego swojego poszukać i mieć pisałam tutaj. Znajdź w sobie pasje!

Korzyści, które uważam za wyniesione z wypraw rowerowych, często nie są związane z sytuacjami zbyt komfortowymi na pierwszy rzut oka. Pamiętaj jednak, że z każdej sytuacji można wyjść i dodatkowo wyciągnąć z niej dobrą lekcję. Jestem szczęśliwa, że pokonałam swój strach i Tobie też życzę, aby strach nie wygrał z Twoimi słabościami i nie przysłonił chęci, w dążeniu do realizacji swoich pasji.

A Ty, jak traktujesz trudne i
kryzysowe sytuacje? Jako dobrą lekcję do wyciągnięcia z nich wniosków?
Czy raczej nie? Uważasz także, że podróże uczą?

Opublikowano Dodaj komentarz

Nie bój się pierwszej wyprawy rowerowej

pierwsza wyprawa rowerowa
 
Pierwsza wyprawa rowerowa jest jeszcze przed Tobą? Spokojnie, po przeczytaniu tego wpisu, nic nie będzie Ci straszne!
 
Chcesz wybrać się na swoja pierwszą wyprawę rowerową, ale boisz się, że nie masz rękawiczek, spodenek z wkładką, czy butów rowerowych? Nie masz pieniędzy, aby wyposażyć swój rower w sakwy, licznik rowerowy? To mam dla Ciebie dobra wiadomość!
 
Aby podróżować na rowerze lub wybrać się na wycieczkę rowerową, żadne z przetoczonych przeze mnie przed chwilą rzeczy, nie są Ci potrzebne.
 
 
Na wyprawie rowerowej ważne jest, aby się wyspać! Sprawdź kilka moich propozycji na nocleg podczas wyprawy.
 

Niewiele potrzebujesz, aby wybrać się w pierwszą wyprawę rowerową!

 
Oczywiście, że jazda na rowerze w rękawiczkach rowerowych jest bardziej komfortowa, przyjemna niż bez rękawiczek. A jazda w butach rowerowych jest wygodniejsza, niż jazda w codziennych butach. Możesz podstawić w to miejsce inne powody, które hamują i odciągają Cię od wyprawy rowerowej. Uwierz jednak, że nie są to tak ważne powody, dla których warto z niej zrezygnować – wiem to!
 
Jeśli tylko czujesz, że chcesz spróbować i sprawdzić czy to dla Ciebie – nie szukaj wymówek, tylko realizuj to!
 
 
Warto mieć „coś” swojego. Coś takiego, co sprawi, że odpoczniesz od problemów, przemyślisz je i złapiesz do nich trochę dystansu. Pomyśl nad tym! Ten wpis Ci w tym pomoże. 
 
Moja pierwsza wyprawa rowerowa po Mazurach jest najlepszym przykładem na to, że nie potrzeba wiele, aby przeżyć niezapomnianą przygodę –  i zapewniam Cię, że nie tylko ja  na swoim koncie mam „taką” wyprawę rowerową, bez wszystkich tych rzeczy.
 
Nie potrzebujesz licznika rowerowego, spodenek ze specjalną wkładką, butów czy spodni przeciwdeszczowych, aby mieć ciekawą i pełną emocji przygodę.
Zgadzam się, że mając wszystkie te rzeczy, podróżowanie jest bardziej komfortowe i przyjemne. Nie trzeba martwić się, że pogoda w każdej chwili może się pogorszyć, a Ty zmokniesz, bo nie masz kurtki, spodni czy ochraniaczy przeciwdeszczowych.
 
Oczywiście, że spuchnięte nogi w „zwykłych” butach będą domagały się nadprogramowych przerw, a tyłek w „zwykłych” spodenkach będzie krzyczał, że nie da rady pokonać na nim już żadnego kilometra – znam to, bo sama to przechodziłam!
 
Dlatego, śmiało mogę powiedzieć, że ból nóg i tyłka, zostanie Ci wynagrodzone pięknymi widokami i niezapomnianymi przygodami.
wyprawa rowerowa

Nie trać pieniędzy na pierwszą wyprawę rowerową!

 
Na początek wystarczą dwu-, trzy – dniowe wyprawy rowerowe, na których sprawdzisz czy podróże rowerowe w ogóle Cię „kręcą”. Przekonasz się czy zamierzasz brnąć w to dalej, czy jednak wolisz robić coś innego. Pewnie, że nie wszyscy muszą jeździć na wyprawy rowerowe. Jest na świecie tyle ciekawych i inspirujących zajęć, takich jak: jazda konno, rysowanie, kino czy zbieranie znaczków.
 
 
Podróże to nie tylko same przyjemności, to również świetna nauka! Przeczytaj, czego możesz nauczyć się dzięki podróżowaniu. 
 
 
Dlatego myślę, że nie ma pośpiechu kupowania wszystkich rzeczy rowerowych, które tak naprawdę nie są potrzebne na pierwszą wyprawę rowerową i dodatkowo mogą okazać się zbędne.
 
Pieniądze przeznaczone na sprzęt czy odzież rowerową, lepiej przeznaczyć na organizację noclegu i jedzenie. Bo należy pamiętać, że wyprawa rowerowa, to skuteczny pożeracz energii. Musisz się wyspać i najeść.
Pamiętaj, że jedyne co jest Ci potrzebne, to przede wszystkim: sprawny rower, chęci i odwaga. Inne rzeczy są mało znaczące.